Blog

WITCHES SOUP

Dziś druga odsłona halloweenowych zabaw. W tym szczególnym czasie, który dzieci uwielbiają nie może zabraknąć wiedźmy i wszędobylskich (przynajmniej u mnie- ups!) pajęczyn… Do dzisiejszych propozycji trzeba się trochę przygotować- ale weekend przed Wami i na pewno dacie sobie radę! Ci, co w domu mogą zaprząc (co za słowo! wydaje mi się poprawne- jeśli nie, proszę o poprawę) dzieci do roboty. Prace manualne- zawsze na czasie 🙂 Aby dodać klimatu warto zaopatrzyć się w witch’s hat. Startujemy z wiedźmą i jej zupą!

WITCHES SOUP

CZEGO POTRZEBUJĘ: garnka (odpowiednio udekorowanego), łyżki lub łyżek, kolorowej bibuły (u mnie pomarańczowa i czarna- typowo halloweenowe kolory), poszczególnych elementów ciała wykonanych z masy solnej

Tak, tak, każdy bawi się w gotowanie zupy w okresie halloweenowym. Tak, można kupić plastikowe oczy do wyławiania ich z zupy. Tak, moje części twarzy nie są idealne: gałki oczne płaskie z jednej strony (muszę dopracować system suszenia), zęby dziwne, palce krzywe (ale w sumie to mogą być palce wiedźmy więc chyba ok), a kości zupełnie nie wyglądają jak kości. Jednak wcale się tym nie przejmuję. Od jakiegoś czasu postanowiłam być bardziej eko i nie napędzać machiny sztucznego zapotrzebowania na plastik. To, co mogę- robię sama. Zachęcam Was do tego samego- każda cegiełka dołożona do ochrony planety się liczy. Tak więc moje szkaradzieństwa wyglądają tak:

Przepis super prosty:

1,5 szklanki mąki pszennej

0,75 szklanki soli

0,5 szklanki wody

Trochę podsuszyłam w piekarniku nagrzanym do 70′ C, pomalowałam i mam. Potem jeszcze zaimpregnuję wikolem dla lepszego wyglądu i trwałości. Zaczynamy zabawy!

WHAT’S THIS?

Z garnka przy pomocy różnego rodzaju łyżek wyławiamy poszczególne elementy. Przy każdej zdobyczy pytamy: “What’s this?” i oczekujemy na odpowiedź: “It’s an eye” albo “Eye”. Gdy Wasze dzieci opanują już trudną sztukę operowania łyżką- dajemy proste zadania: “Find a tooth”. Mówiłam już, że Halloween to świetny pretekst do nauki lub powtórzenia nazw części ciała? Jeżeli nie to mówię: Halloween to świetny pretekst do nauki lub powtórzenia części ciała 🙂

SOUP RECIPES

Ponieważ unikam jakiegokolwiek krzywdzenia zwierząt- nawet symbolicznego- do mojej zupy nie dodaję ani nóg pająka, ani skrzydła nietoperza, ani pazura kota. Dodaję części ciała nieistniejącego potwora- oby nie odezwały się teraz apele obrońców praw potworów! 😀 Są co najmniej trzy warianty tej zabawy:

– na bieżąco wymyślamy przepis na zupę prosząc poszczególne osoby np. “Add two mouths/ one tooth”. Ta opcja jest szczególnie korzystna, gdy znamy dzieci i wiemy- które z nich opanowało już nazwy części ciała, a które znają tylko niektóre; które dziecko w ogóle nie dotknie gałki ocznej, a które szczególnie upodobało sobie palce z czerwonymi paznokciami. Gdy wiemy, że Karolinka zna tylko oko- prosimy, aby dorzuciła oko. Piotruś boi się dotknąć zębów? Niech dorzuci po prostu magicznego pyłu! (“Add a teaspoon od magic dust!”). Aha- nie wspominałam? W mojej zupie jest też magiczny składnik- na zdjęciu po prostu aromatyczna mieszanka ziół 😉 ,

– korzystamy z symbolicznych przepisów na zupę- listy elementów, które trzeba dodać (niestety trzeba je wcześniej przygotować- albo narysować odpowiednią ilość oczu, uszu, zębów na kartkach, albo przygotować gotowe karty do druku- korzystając z nich dzieci mogą bawić się samodzielnie także po skończonych zajęciach),

– prosimy, aby o dzieci dawały sobie wzajemnie (i nam też!) zadania. Jak to pozytywnie wpływa na poczucie decyzyjności, sprawczości, ważności, samooceny!

FIND PAIRS

Propozycja głównie dla młodszych dzieci: odszukujemy pary oczu tego samego koloru. Ileż można przy tym ćwiczyć! Kolory, wielkości (big/ small), porównywanie wielkości (bigger/ smaller), przeliczanie elementów, porównywanie liczebności zbiorów (“ty masz 4, a ja 3- ja mam mniej). Ach, uwielbiam takie utylitarne pomoce dydaktyczne, które można wykorzystywać na wiele różnych sposobów!

Starsze dzieci, dla których zwykłe odszukiwanie par może być nudne i dziecinne 😀 mogą zainteresować się grą memory- wystarczy oczy przykryć kubeczkami i w ten sposób odszukiwać pary 😉

MAKING A FACE

Skoro mamy już gotowe elementy grzechem byłoby nie wykorzystać ich do samodzielnej, kreatywnej pracy dzieci: polećcie swoim dzieciom ułożyć z nich twarz. Oczy nie muszą do siebie pasować, uszy też mogą być różnej wielkości- to dzieci decydują. Czy można stworzyć potwora z trzema uszami albo palcami wyrastającymi na głowie? Można. U mnie wersja z włosami z liści- takie cuda przyniosłam do domu po spacerze.

Mam nadzieję, że w tym wpisie każdy znalazł dla siebie coś, co wykorzysta. Starałam się pokazać, że Halloween nie musi być ani straszne, ani nie musi odwoływać się do szatańskich praktyk, cywilizacji śmierci itp. Któraś z dziewczyn na jednej z facebookowych grup napisała mi ostatnio, że planuje zrobić Thanksgiving Day- czekam na inspiracje, bo przyznam szczerze, że mało wiem o tym święcie…

Jak zawsze oczekuję Waszych komentarzy 😀 Mile widziane też Wasze halloweenowe dekoracje, crafty, propozycje zabaw 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.