Blog

AUTUMN GAMES

Za oknami pada. Jak nie pada to mży. Jak nie mży to kropi. Do tego wieje i w ogóle człowiek schowałby się pod kocem i tak doczekał do wiosny. Ale nie dzieci! One jak zawsze pełne energii, gotowe do zabawy, odkrywania świata i zdobywania wiedzy i umiejętności. Tak w przedszkolu, jak i w domach. Wychodzimy więc ich potrzebom naprzeciw i organizujemy zabawy o tematyce deszczowej… tj. jesiennej!

(THE) RAIN IS FALLING

CZEGO POTRZEBUJĘ: tekstu piosenki

Na dobry początek- jesienna piosenka 🙂 Warto połączyć ją z odpowiednimi ruchami i gestami, dzięki czemu stanie się też rozgrzewką. THE jest tu napisane w nawiasie- jeśli ktoś jest językowym faszystą (często sama nim jestem jeżeli chodzi o język polski) może śmiało śpiewać z przedimkiem. Nie jestem filologiem więc nie wiem czy to wielki błąd- jeżeli chcecie szykanujcie mnie za to 😉 Wiem tyle: piosenki rządzą się całkiem innymi prawami niż reszta wypowiedzi. Więc jeżeli pan Brzozowski może zaśpiewać „tak blisko jak ja nie był ciebie nikt” to ja mogę śpiewać bez the 😀

Piosenkę śpiewamy na melodię popularnej pieśni „Oh, my darling”:

 

Rain is falling, rain is falling,

Rain is falling, falling down.

Wind is blowing, wind is blowing,

Wind is blowing all around.

 

Leaves are dancing, leaves are dancing,

Leaves are dancing in the air.

Leaves are rustling, leaves are rustling,

Leaves are rustling everywhere.

 

Kids are waiting, kids are waiting,

Kids are waiting for the sun.

Play in puddles, play in puddles!

Play in puddles, it’s such fun!

RAIN DROPS

CZEGO POTRZEBUJĘ: wyciętych z papieru chmur i kropli deszczu

U mnie wygląda to tak.
Chmury od razu opatrzyłam cyframi.

Zabawa matematyczna. Jak zawsze można przeprowadzić ją na kilka sposobów:

– „How many drops?”- liczymy krople deszczu, które zebrały się pod poszczególnymi chmurkami. Z młodszymi dziećmi warto liczyć zgodnie ze sztuką tzn. dotykać każdej kropli po kolei i głośno wypowiadać kolejne liczby;

– „Put 2/5/7 drops down”- układamy określoną ilość kropli pod chmurkami z odpowiednimi cyframi;

Zdjęcia „winietowane” naturalnie-
tak pada u mnie światło w pochmurny dzień…

– „Plus and minus”- ćwiczymy proste działania matematyczne. Starsze dzieci po pewnym czasie przyswoją sobie SPECJALISTYCZNE SŁOWNICTWO MATEMATYCZNE jakim jest:

five plus two makes seven

five minus three makes two

😀

Ja użyłam drewnianych patyczków, które są dla mnie must have nauczyciela 🙂
Ale możecie też wykorzystać inne rzeczy, które macie pod ręką- kredki, łyżeczki, klocki… 😉

Tak najlepiej ćwiczyć dodawanie i odejmowanie: na konkretach! Zwłaszcza przy odejmowaniu zawsze mamy ściągawkę wizualną: ile dokładnie tych kropli miałam odjąć???

DON’T TOUCH THE RED ONE!

CZEGO POTRZEBUJĘ: kolorowych woreczków gimnastycznych LUB kolorowych nakrętek po słoikach

Tę zabawę przeprowadzam zwykle przy użyciu woreczków gimnastycznych, ale na użytek domowy można zrealizować ją wykorzystując to, co zwykle mamy pod ręką. U mnie są to wszelkiego rodzaju przybory i sprzęty kuchenne, a w tym przypadku- nakrętki od słoików. Najlepiej zgromadzić ich tyle, ile dzieci będzie uczestniczyło w zabawie:

Nie bez znaczenia jest kolorystyka- kilka zielonych, żółtych, brązowych i obowiązkowo jedna czerwona. Czy już wiecie o co chodzi? Tak! będziemy zbierać grzyby 🙂 Nasze grzybki układamy jak leci na podłodze- dobrze, gdy oddalimy je od siebie. Dzieci maszerują po pomieszczeniu w rytm piosenki lub wierszyka, a na dany sygnał każdy szuka swego grzyba. Przypominamy: „Don’t touch the red one!”, a komu przypadnie w udziale muchomor ma zadanie do wykonania. Jump 5 times, touch your toes, nod your head, wiggle your ear, count from 10 to 1… Z tym uchem to żart 😉 Jeżeli zadanie wykona prawidłowo zyskuje prawo poprowadzenia kolejnej tury zabawy. Warto zadbać o odpowiednią dramaturgię i empatycznie zachować się w stosunku do osoby z muchomorem łapiąc się za głowę i krzycząc: „Oh, no!” (po polsku: Olaboga).

Ja mojemu muchomorkowi dokleiłam kropki z papieru,
żeby nikt nie miał wątpliwości.

A teraz wierszyk z pokazywaniem. Uwaga! Mega trudny:

Mushrooms here,

Mushrooms there.

Mushrooms, mushrooms

Everywhere!

 

Cóż za polot! Cóż za słownictwo! Dobór metafor!

No. To uczcie się i korzystajcie 🙂

Na dziś koniec, ale w zanadrzu mam jeszcze jedną zabawę z wykorzystaniem liści. A może Wy macie jakieś pomysły na wykorzystanie darów jesieni póki jeszcze są? Piszcie i inspirujcie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *